Gdzie i kiedy?
środa, 3 grudnia 2014, 18:00
Za ile?
40 - 80 zł
- Zawsze wiedziałem, czego chcę. Zawsze walczyłem ze wszystkimi dookoła, którzy uważali, że są ważniejsze rzeczy do zrobienia. Uważałem, że najważniejsza rzecz jest jedna, czyli muzyka i praca nad tą muzyką. I wszystko temu podporządkowywałem - tak opowiada o sobie Adam Makowicz, wybitny jazzowy pianista, znakomity improwizator i kompozytor. W środę, 3 grudnia, wystąpi w szczecińskiej Filharmonii z Kwartetem Wilanów. Po koncercie znakomity muzyk, jak i muzycy kwartetu spotkają się z fanami w nastrojowej sali kameralnej.

Makowicz urodził się w roku 1940 na Śląsku Cieszyńskim, po czechosłowackiej stronie granicy. Gdy miał sześć lat, rodzice powrócili do kraju i od 10. roku życia Adam zaczął uczyć się gry na fortepianie. Pierwszą nauczycielką była matka, pianistka i śpiewaczka. Naukę kontynuował w szkołach muzycznych w Rybniku, Katowicach i Krakowie. Gdy w połowie lat pięćdziesiątych Adam „odkrył” jazz, dzięki programom Willisa Conovera „Music USA - Jazz Hour”, muzyka ta zafascynowała go rytmem i wolnością improwizacji, zwłaszcza w wykonaniu mistrzów fortepianu, takich jak Art Tatum czy Erroll Garner.

Pasja, determinacja i umiłowanie tej muzyki, w połączeniu z ogromną pracą, zaowocowały świetną techniką i własnym stylem gry, a nagrania płyt i występy publiczne przyniosły uznanie w Kraju i Europie, a potem w Stanach. W 1977 roku John Hammond, odkrywca talentów i producent płyt, zaprosił Makowicza po raz pierwszy do Nowego Jorku na 6-tygodniowy kontrakt w znanym klubie jazzowym ”The Cookery” oraz nagranie płyty „ADAM” dla CBS Columbia.

W 1978 Adam wyjechał tam ponownie, początkowo na 6 miesięcy, następnie kontrakt się przedłużył i gdy w roku 1981 ogłoszono w Polsce „stan wojenny”, artysta został odcięty od kraju na długich 8 lat.

W tym czasie Makowicz dużo nagrywał, występował głównie solo, ale i także z zespołami i orkiestrami w USA, Kanadzie i w Europie, grał na festiwalach jazzowych, w salach koncertowych i w klubach jazzowych. W roku 1989, wraz ze zmianą ustroju w kraju, Adam otrzymał polski paszport i po długiej nieobecności mógł wreszcie odwiedzić Polskę, z czego korzysta każdego roku, popularyzując muzykę kompozytorów amerykańskich, utwory własne i jazzowe interpretacje utworów Chopina.

Makowicz również od dawna komponuje i nagrywa, powiększając ostatnio liczbę tytułów nagranych płyt do blisko czterdziestu.

Kwartet Wilanów od 1969 zyskał nazwę od Kwartetu Wilanowskiego, wiążącą się z jego koncertami w dawnej rezydencji Jana III Sobieskiego. Grający w składzie: Tadeusz Gadzina, Paweł Łosakiewicz, Ryszard Duź i Marian Wasiółka to uznany i rozpoznawalny, również daleko poza granicami kraju, kwartet smyczkowy. Skład koncertował w Europie, obu Amerykach i Azji.

Repertuar kwartetu obejmuje utwory epoki klasycznej i romantycznej oraz współczesne kompozycje. Przez wiele lat kwartet współpracował ze szwajcarskim klarnecistą Eduardem Brunnerem (kilkanaście wspólnych płyt!), a także z fińskim pianistą i dyrygentem Ralfem Gothoni. Ostatnio Wilanów współpracuje z wybitnymi muzykami jazzowymi m.in. z pianistą Adamem Makowiczem. W 2012 kwartet obchodził 45. rocznicę działalności koncertowej.

Adam Makowicz spotka się z sympatykami po swoim szczecińskim koncercie w sali kameralnej szczecińskiej Filharmonii. Opowie o swojej książce - wydanej przez Polskie Wydawnictwo Muzyczne pod tytułem „Grać pierwszy fortepian”. Makowicz szczerze w niej mówi o sprzeciwieniu się woli rodziców, początkach fascynacji jazzem i porzuceniu szkoły. Interesujące są fragmenty opowiadające o początkach kariery w USA, o tym, jak trudno było się Makowiczowi przebić i zaistnieć artystycznie za oceanem. Wspomina też historyczny koncert „Let Poland be Poland”, do którego został zaproszony przez ówczesnego Prezydenta USA Ronalda Reagana.

Będzie można też porozmawiać z muzykami Kwartetu Wilanów, którzy realizują swój najnowszy projekt – przygotowują się do nagrania wszystkich kwartetów Beethovena.

Koncert rozpocznie się w środę, 3 grudnia, o godz. 18:00. Bilety w cenie 40 – 80 zł do nabycia w kasach Filharmonii oraz na stronie www.filharmonia.szczecin.pl. 

foto. Stanisław Bryg FOTO-LAB / materiał prasowy