• Jesteśmy na:
  • Jesteśmy na Facebook
  • Jesteśmy na NK
  • Jesteśmy na YouTube

Reklama

Znajdujesz się w:

Artykuł:

Pisząc wprost: bądź moją Walentynką

  • Dodane: 14 Lutego 2012, 10:28
  • Zaktualizowane: 14 Lutego 2012, 11:08

Zawartość artykułu:

fot. sxc.hu
fot. sxc.hu
Nie mogłam sobie odmówić opisania tak nadmuchanego tematu jakim są Walentynki, dlatego wyjątkowo „Pisząc wprost” ukazuje się dziś, a niej tradycyjnie – w środę. Ale do rzeczy. Wszak są Walentynki!

Cenię sobie ten dzień z jednego powodu – lubię obserwować emocje jakie podczas niego towarzyszą napotkanym przeze mnie ludziom. Jedni wręcz się nie mogą go doczekać, inni – psioczą pod nosem, jaki to kicz, tandeta i w ogóle wielkie „ble”.

Oprzeć się pokusie

Ale Walentynki to nie tylko dzień 14 lutego, to praktycznie cały tydzień, jak nie dwa „akcji przygotowawczych” do tego święta. Przykład z wczoraj (znaczy się z poniedziałku). Wchodzę do jednego z salonów prasowych po swoje ulubione czasopisma. Jako tradycyjny konsument biorę to, co mnie interesuje i równie tradycyjnie udaję się do kasy, aby za wybrany towar zapłacić. Okazuje się jednak, że taka prosta transakcja jak zakup-sprzedaż wcale taką prostą nie jest. Czy życzy sobie Pani dodatkowo walentynkowy kubek? Nie dziękuję – odpowiadam uprzejmie, bo wiem, że zadawanie tego typu pytań należy do obowiązków sprzedawców. A może wyjątkowe czekoladki w kształcie serduszek? Urocze, ale również wyrażam swój brak zainteresowania prezentowaną ofertą. Mogę Pani także zaproponować lizaki z napisem „I love you” – kontynuuje nieugięta ekspedientka. Wie Pani co – odpowiadam – ja po prostu chciałabym zapłacić za swoją gazetę…

Be my Valentine

Udało się – zakup dokonany. Zatem podążam dalej centrum handlowego. Gdzie nie spojrzę – serca. I to wszelakiego rodzaju. Czerwone, różowe, białe, małe, duże, średnie. Do koloru, do wyboru. No i oczywiście wszechobecna „angielszczyzna” w postaci: Happy Valentine`s Day, I love you, be my Valentine itp. Ja rozumiem, że to „święto” przybyło do nas zza zachodniej granicy, ale język polski przecież ubogim nie jest. Jednak zauważam takie zjawisko, że wszystko co związane z komercją, musi być w innym języku. Chyba wtedy tak bardziej światowo wygląda. A może to odmiana kompleksu polskości?

Płać podwójnie

Co tu dużo pisać. Jakby nie było, Walentynki dźwignią handlu są. Restauracje, kawiarnie, puby przeżywają wówczas oblężenie. Bez rezerwacji nie wejdziesz. Nieważne, że masz zwykłą ochotę na piwo czy kawę – wstęp tylko w parach (bo jakżeby inaczej – za parę płaci się podwójnie. Logiczne). Oczywiście nie obejdzie się bez „słitaśnego” prezenciku: serduszka, misie, dla ambitniejszych – biżuteria królują na walentynkowych stołach. Zresztą kupić można wszystko, co dusza tylko sobie zażyczy.

Solo i w tandemie

Walentynki – zmora dla singli, utrapienie dla „podwójnych”. Osobom żyjącym w pojedynkę (nieważne czy z wyboru czy nie) 14 lutego na każdym kroku przypomina się, że bycie solo nie jest w modzie. Zatem nie pozostaje im wtedy nic innego, jak tylko mijanie kawiarnianych wystaw, za którymi kryją się pary zakochanych. Istnieje też opcja wybrania się na imprezy w stylu antywalentynkowym, które w ostatnich latach cieszą się coraz większą popularnością. Hmm, ciekawe dlaczego?

Ale Walentynki to czasami przykry obowiązek dla ludzi będących w tak zwanym związku. Często na przymus chłopak kupuje dziewczynie czerwoną różę, a ona jemu różową karteczkę z napisem „Love”. Kwiatek zwiędnie, kartka powędruje do kosza. Wszystko po to, bo w Walentynki po prostu wypada być zakochanym i okazywać to na wszelkie możliwe sposoby. Tylko zapominamy o takiej drobnostce, że to co zbudowane jest na sztucznej podstawie, nigdy nie będzie trwałe. Choć chwilami brakuje czasu na bliskość dnia codziennego, to jednak uśmiech na dzień dobry czy buziak na dobranoc o wiele bardziej smakują niż czekoladki z limitowanej kolekcji walentynkowej.

Niemniej jednak - udanego dzisiejszego dnia!

Zobacz też:

Rady dla zakochanych - wczoraj i dziś

_____

Następna odsłona cyklu "Pisząc wprost" za 2 tygodnie.

Wszystkie odcinki tutaj.

 

 

Autor tekstu:

Natalia Gołąbczyk

  • Wrzuć na Facebook
  • Wrzuć na Twitter
  • Wrzuć na Blip
  • Wrzuć na Wykop

Komentarze:

Twój nick tymczasowy Avatar
Twój nick tymczasowy 14.02.2012 r. 13:01:40
Jeśli ludzie się kochają i lubią celebrować ten dzień jak najbardziej proszę, są również tacy którzy się kochają i najzwyczajniej nie chcą tego robić też rozumiem, a nawet jest to dla nich wkurzające. Jest jednak duży procent ludzi, którzy zapominają o sobie na co dzień i miłości nie pielęgnują, która z czasem zanika, starają się to zrekompensować w walentynki ( właściwie "zrekompensować" nie jest odpowiednim słowem bo przecież to niemożliwe ,dlatego słowo "starają się" zostało przeze mnie użyte nie bez powodu) nawet powiedziałabym że robią to raczej bo tak wypada, na tzw."odczepnego". Coś na zasadzie : ja ci dam kwiatka, ty mi czekoladki i odbębnione, albo wyjdziemy gdzieś bo przecież w innym wypadku będe słuchać przez najbliższy czas z twojej strony bądź innych ludzi jak źle potraktowałam/em cię w walentynki, zapomniałe/am o tobie, nie chciało mi się nawet kwiatka kupić. Jednak uważam, ze jeśli ludzie s
ię kochają i chcą ten dzień celebrować nie czując przy tym żadnego przymusu z zewnątrz jest to w porządku. "Każda okazja jest dobra do świętowania" w ten sposób też można podejść do sprawy. Nie dajmy się jednak zwariować, jeśli ludzie darzą się prawdziwym uczuciem takie święto jak walentynki do niczego ich nie zobowiązuje, z pewnością mają do tego duży dystans, a jeśli jest inaczej oznacza to, że padli ofiarą dobrze działającego marketingu bądź przekonały ich rację osób, które o miłości wiele nie wiedzą.
Twój nick tymczasowy Avatar
Twój nick tymczasowy 15.02.2012 r. 21:10:19
Ciekaw podsumowanie
Twój nick tymczasowy Avatar
Twój nick tymczasowy 16.02.2012 r. 14:35:05
zgoda
Dodaj komentarz:

Dodaj

Kategorie:

Newsletter:

Jeśli chcesz być na bieżąco informowany o nowościach w naszym serwisie dodaj poniżej swój adres e-mail:
Zapisz

Najnowsze treści:

Kto nie pije ten kanalia – Juwenali...
Data: 17-05-2012 r. Autor: Małgorzata Celińska

Biegiem nocnym rozpoczęło się kilkudniowe święto szczecińskich żaków, zwane również w pewnych aka...

Już jest pierwszy singiel z nadchodz...
Data: 17-05-2012 r. Autor: wSzczecinie.pl

16 maja szczeciński zespół LISTOPAD wypuścił na światło dzienne singiel "Wszyscy śnięci".

Helios odebrał powierzchnię w Outle...
Data: 17-05-2012 r. Autor: Elżbieta Sej

Przedstawiciele spółki Helios odebrali powierzchnię 7-salowego kina. W sumie w siedmiu salach będzie za...

Czwarte urodziny Baltic Neopolis Orch...
Data: 17-05-2012 r. Autor: Elżbieta Sej

Już 19 maja w Filharmonii im. Mieczysława Karłowicza odbędzie się koncert z okazji urodzin Baltic Neo...

Polecane wydarzenia:

Juwenalia 2012 [program]

Powiększ

Juwenalia 2012 [p...

Kiedy: 16 Maja 2012

Juwenalia 2012 w Szczecinie.

Festiwal Literatury Kobiet Gryfia

Powiększ

Festiwal Literatu...

Kiedy: 17 Maja 2012

Od 17 maja, podczas Festiwalu Literatury Kobiet "Gryfia", w Szczecinie gościć będą przedstawicielki polskiej literatury kobiecej. W...

IX Szczeciński Festiwal Muzyki Dawnej

Powiększ

IX Szczeciński F...

Kiedy: 18 Maja 2012

Szczeciński Festiwal Muzyki Dawnej odwołuje się do muzycznej tradycji i tożsamości miejsca w kontekście historii i kultury narodów...

TARAS FEST - ALOHA WEEKEND

TARAS FEST - ALOH...

Kiedy: 18 Maja 2012

Stowarzyszenie Aloha Szczecin wraz ze Szczecińskim Inkubatorem Kultury oraz partnerami: Happy Travel, Skate Academy, A.Kubiak Photograph...