

,,Capcarap" to zestawienie dwudziestu trzech opowiadań, które odpowiadają na pytanie o to, co tworzy atmosferę miasta i sprawia, że ma ono duszę.
Wpływają na to trzy składniki, zdaje się komentować A. D. Liskowacki nie tylko najnowszą prozą, ale całą swoją twórczością. Po pierwsze jest to historia i przełomowe wydarzenia wpływające na koleje życia maluczkich oraz całych społeczeństw (o tym mówi ,,Eine kleine"). Po drugie, są to miejsca (architektura, ulice), a po trzecie ludzie ze swoimi życiorysami, spotykani w pewnych momentach swej drogi. Uwaga autora ,,Capcarapu" skupia się na dwóch ostatnich punktach.
Narrator - bohater porusza się po szczecińskich zakątkach takich jak aleja Wyzwolenia czy ulica Matejki. Mija hotel Radisson, ,,stalowy gmach Zakładu Ubezpieczeń Społecznych" czy ,,złoty ząb Galaxy". Z okna tramwaju widzi Dom Marynarza ,,w którym od dawna już nie ma żadnych marynarzy". Bywa w Cafe Brama. Te punkty na mapie mają nas pozostawić bez wątpliwości, w którym mieście się znajdujemy, a także pokazać, po jakiej trasie porusza się autobusowy flaneur.
Gdyby z opowiadań ,,Capcarapu" wymazać wszystkie nazwy konkretnych miejsc, powstałyby historie oderwane od rzeczywistości. A takich opowieści było już wiele. A. D. Liskowacki chciał ukonkretnić miejsce akcji i - z czego niewiele jeszcze dzieł korzysta - zrobić ze Szczecina tło dla dziejących się w nim wydarzeń. Warto docenić autora za wykorzystanie miasta do celów fabularnych, fikcyjnych, estetycznych.
Te wydarzenia, o których mowa powyżej, to ogólnie rzecz ujmując ,,komedia ludzka": wszelkie wypadki, sytuacje, przekazywane w postaci anegdot, opowiastek lub po prostu podsłuchane przez narratora - obserwatora. Źródłem wiedzy o jednostce, świecie, egzystencji są banalne rozmowy o życiu toczące się w miejscach nietypowych takich jak autobus, szpital czy sanatorium, w których tworzą się skupiska ograniczane przestrzenią, a które są nietrwałe (podróż kończy się po kilku przystankach, sanatorium po kilku zabiegach, a szpital po operacji, ludzie rozchodzą się do domów).
Z tego, co przyziemne wyłania się prawda, którą dostrzega już narrator - twórca, narrator - pisarz. Uliczne pogawędki są wynikiem istnienia głębi, o której zwykły śmiertelnik mówić nie umie i nie zawsze zdaje sobie sprawę z jej istnienia. Nie ma w tym stwierdzeniu ani krzty przesady - wystarczy sięgnąć po nowe opowiadania A. D. Liskowackiego, by zobaczyć, że od podwórkowej łaciny do zachwytu nad pięknem czy lękiem przed starością droga niedaleka.
,,Capcarap" A. D. LiskowackiWydawnictwo FormaSeria ,,kwadrat", 2008124 s.
16 maja szczeciński zespół LISTOPAD wypuścił na światło dzienne singiel "Wszyscy śnięci".
Przedstawiciele spółki Helios odebrali powierzchnię 7-salowego kina. W sumie w siedmiu salach będzie za...
Już 19 maja w Filharmonii im. Mieczysława Karłowicza odbędzie się koncert z okazji urodzin Baltic Neo...
Tarwater, czyli jeden z najlepszych zespołów post-rockowych, zobaczymy 25 maja w Szczecinie !
Od 17 maja, podczas Festiwalu Literatury Kobiet "Gryfia", w Szczecinie goÅ›cić bÄ™dÄ… przedstawicielki polskiej literatury kobiecej. WÅ...
Szczeciński Festiwal Muzyki Dawnej odwołuje się do muzycznej tradycji i tożsamości miejsca w kontekście historii i kultury narodów...
Stowarzyszenie Aloha Szczecin wraz ze Szczecińskim Inkubatorem Kultury oraz partnerami: Happy Travel, Skate Academy, A.Kubiak Photograph...